czwartek, 21 stycznia 2016

Szybki, zdrowy posiłek do pracy i po treningu



Kolejną szybką, łatwą, mega smaczną i pożywną propozycją na posiłek jest moja mieszanka 4 produktów:) Potrzebujesz jedynie:

- banana
- pomarańcz
- jogurt naturalny
- twaróg drobno mielony, chudy

Jedyne co musisz zrobić to zblendować wszystkie składniki ze sobą. Taka porcja to jeden posiłek w ciągu dnia, który zabieram ze sobą do pracy. Smaczności:)

środa, 20 stycznia 2016

Babeczki bananowo-owsiane



Cześć, dzisiaj podrzucam Wam banalny przepis na babeczki bananowo-owsiane. Zdrowe i pyszne:)

Składniki suche:
2 szklanki zmielonych płatków owsianych błyskawicznych
2 łyżeczki proszku do pieczenia
* 2 łyżki kakao
* tabliczka czekolady, dżem, orzechy, migdały

Składniki mokre:
2 jaja
2 banany
400 g naturalnego jogurtu
100 g oleju kokosowego
2 łyżki miodu (może być więcej lub mniej według uznania)
zapach śmietankowy (opcjonalnie) 

Włączyć piekarnik na 180 st. C. Składniki mokre blenduję. Dodaję do nich płatki owsiane oraz proszek do pieczenia. Można dodać również gorzkie kakao wtedy babeczka będzie ciemna. Wszystko razem mieszam. Ciasto przekładam do foremek lub blachy do pieczenia babeczek. Napełniam je do połowy wysokości. W środek każdej babeczki wkładam to na co mam ochotę, może to być kosteczka czekolady, orzech, migdał lub pół łyżeczki dżemu. Wstawiam do piekarnika. Piekę w 180 st. C przez ok. 20 minut. Babeczki wychodzą pyszne, wilgotne i mięciutkie, a do tego w czasie kiedy napada mnie chęć na słodkie zajadam się nimi bezkarnie:)





czwartek, 14 stycznia 2016

Wyprzedaż - kolejna obniżka cen

Cześć, dziś tylko krótki wpisik informacyjny o kolejnej obniżce w Zarze, Stradivariusie i Bershce ale ponieważ na stronie niewiele już jest to zachęcam pójść do sklepu, czasem na wieszakach można jeszcze znaleźć ciekawe rzeczy. A i do 18.01.2016 w Douglas zniżka 20% na kosmetyki do twarzy. Miłego dnia:)


piątek, 8 stycznia 2016

Wyprzedaż 2015


Rzeczy moim zdaniem warte uwagi w tegorocznej ofercie wyprzedażowej. Trzeba się spieszyć bo szybko znikają.

Kapelusz Stradivarius
 


 Kapelusz Stradivarius
Spodnie Zara

Spodnie Zara

Spodnie Zara
Torebka Zara

Torebka Zara

Torebka Zara

Torebka Zara
Bluza Zara

Sweterek Zara

Top Zara

Koszula Zara
Płaszcz Zara

Płaszcz Zara

Płaszcz Zara

Nowy Rok 2016 i co dalej

Cześć, jak realizacja Waszych postanowień noworocznych? Skłamałabym gdybym powiedziała, że u mnie świetnie. Do napisania pracy magisterskiej bliżej mi jedynie o parę przeczytanych stron książki a Nowy Rok przywitałam kłótnią z mężem, katarem i  +1 kg na wadze. Na pewno była zepsuta!

Niemniej życie toczy się dalej a ja się mu nie poddam. Nie chcę aby ten rok przeleciał bez większych fajerwerków. Po kłótni nie ma już śladu, oboje doszliśmy do wniosku, że skoro każde uważa, że winę poniosło to drugie to postarajmy się wyciągnąć wnioski, błędów nie powtórzyć i zapomnieć żeby zacząć jakoś przyjemnie rok tym bardziej, że jego początek jest też rocznicą Naszego poznania się. Tak tak, dokładnie cztery lata temu 9 stycznia zaiskrzyło:) Ale nie o tym. 

Wszyscy mówią o planerach, kalendarzach, narzędziach do planowania i realizowaniu postanowień. Wszystko fajnie, też spisałam na kartce co bym chciała zrobić, czego się nauczyć ale kartka już dawno się gdzieś wala. Nie jest to wszystko takie proste tym bardziej jak cel nie jest czymś szczególnie łatwym czy przyjemnym jak w moim przypadku obrona. Czeka mnie mnóstwo rzeczy do zrobienia w tym roku ponieważ, nie mówiłam Wam tego ale, wychodzę za mąż. Ktoś zapyta jak to za mąż przecież dopiero co pisałaś o mężu. Tak, zgadza się, ale mamy ślub cywilny a w tym roku bierzemy ślub kościelny, który jest dla mnie o wiele ważniejszy ale też w pełni świadomy bo to co się działo ponad trzy lata temu odbyło się na wariackich papierach i nie pozwoliło się na nic przygotować. Jeśli będziecie chciały to kiedyś Wam o tym opowiem. Niemniej masa pracy przede mną, stresu i nieoczekiwanych zdarzeń ale postanowiłam, że postawię sobie jeden cel. Na razie. Ktoś kiedyś powiedział żeby iść do przodu małymi kroczkami. Tak więc suknie, której nie mam, zapraszanie gości, szukanie fotografów, kamerzystów, dogadywanie szczegółów z salą czy jakimś transportem zostawiam jakby poza sobą. Na kiedyś tam. Na razie jeden cel. Termin? Koniec miesiąca. Muszę wyznaczać szybkie terminy bo czasu mam już niewiele. I skupiam się na tym. Jeśli mi się uda wyznaczę następny a na koniec roku miałabym 12 osiągniętych celów. Zarąbisty wynik nie? Ale wszystko się okaże i czas pokaże ile z tej paplaniny na prawdę dam rade zrobić.

środa, 16 grudnia 2015

Może jakieś zmiany?



Nie wiem czy dzisiaj jest ten moment, w którym coś mi się w głowie naprawiło i kiedy (po raz kolejny) pomyślałam, że może czas wziąć się za swoje życie, ale tak właśnie się stało. Słowa męża w drodze do pracy kiedy dał mi słuchawki i myślał, że będę z nim oglądać filmik na telefonie „Ciebie to nic nie interesuje”, parę artykułów motywacyjno-organizacyjnych dotyczących planu dnia, miesiąca, życia… Chwila, jak to nic mnie nie interesuje?! A sport, któremu się oddaję, a rodzina, dom, Twoje cholerne obiady? No tak to chyba trochę za mało. Przeczytałam dziś, że kobieta musi być interesująca, zaradna, samowystarczalna. Kiedy mam na to znaleźć do jasnej ciasnej czas? Praca magisterska czeka już rok na napisanie, co ją zacznę, pomęczę, to odkładam a potem od nowa. Treningi to jedyna trwała sprawa, którą mogę się pochwalić ale już zrzucanie kilogramów idzie mi beznadziejnie. Co więc dalej? Czym możesz się pochwalić z tego roku, co osiągnęłaś, czego się nauczyłaś. No i co? Bo u mnie dalej nic. Praca ta sama, stanowisko, zarobki, waga, wygląd, ani języka nowego ani pracy magisterskiej...
O przepraszam jest! Jest jedna rzecz. Kurs paznokci pierwszego stopnia i hybrydowy tadam. Tylko czy nagle masz klientki? Zarabiasz na tym? Umiesz nagle robić to super najlepiej? No też nie. Hmm to dalej mamy niewiele. Tak więc za 15 dni nowy rok. Jakieś postanowienia, wnioski? Może nie masz wcale bo to głupie? Ale czy nie obudzisz się za rok tak jak dziś i dalej nic? Martwy punkt. Wiele pytań mało odpowiedzi. Smutno nie? No mi też. Ale jakby to wziąć i rozbić na mniejsze rzeczy i spróbować zrobić to myślisz, że się da? Jakby nie patrzeć to aż 15 dni do końca roku, tyle rzeczy można zrobić. Jak nie w całości to chociaż takich, które nas przybliżą. Jaki jest Twój cel? Może pamiętasz jeszcze co postanawiałaś 350 dni temu? Myślę, że po pierwsze nikt za nas tego nie zrobi. Po drugie czasu coraz mniej a my go marnujemy. Nie chcę kiedyś powiedzieć, że zmarnowałam swój czas, zmarnowałam życie. Moje postanowienie do końca roku, tak na razie tylko do końca roku, jest takie: napiszę tą cholerną pracę, a kolejne jest takie, że napiszę Wam raz w tygodniu jak mi idzie, czy się nie obijam i nie wymiguję i jak święta. Pewnie właśnie w okresie świąt zostanę o to zresztą zapytana, rodzina mojego męża uwielbia mnie o to pytać i każdy się dziwi, że jeszcze tego nie zrobiłam. „Jak można przecież to takie proste”. Jasne, proste, szczególnie jak się pracuje, gotuje, sprząta, pierze, prasuje, robi zakupy i nie siada nawet na chwilę. Napisz mi w komentarzu jakie jest Twoje postanowienie do końca roku. Co jeszcze musisz zrobić żeby go całkiem nie zmarnować? Albo przynajmniej dobre słowo, że we mnie wierzysz. Jak ojciec nie wierzył, jak mąż nie wierzy to Ty uwierz. Bo ja w Ciebie takJ