kim.kist
środa, 17 lutego 2016
czwartek, 21 stycznia 2016
Szybki, zdrowy posiłek do pracy i po treningu
Kolejną szybką, łatwą, mega smaczną i
pożywną propozycją na posiłek jest moja mieszanka 4 produktów:) Potrzebujesz jedynie:
- banana
- pomarańcz
- jogurt naturalny
- twaróg drobno mielony, chudy
Jedyne co musisz zrobić to zblendować
wszystkie składniki ze sobą. Taka porcja to jeden posiłek w ciągu dnia, który
zabieram ze sobą do pracy. Smaczności:)
środa, 20 stycznia 2016
Babeczki bananowo-owsiane
Cześć, dzisiaj podrzucam Wam banalny przepis na babeczki
bananowo-owsiane. Zdrowe i pyszne:)
Składniki suche:
2 szklanki zmielonych
płatków owsianych błyskawicznych2 łyżeczki proszku do pieczenia
* 2 łyżki kakao
* tabliczka czekolady, dżem, orzechy, migdały
Składniki mokre:
2 jaja
2 banany
400 g naturalnego
jogurtu
100 g oleju
kokosowego
2 łyżki miodu (może być więcej lub mniej według uznania)
zapach śmietankowy
(opcjonalnie)
Włączyć piekarnik na 180 st. C. Składniki mokre blenduję. Dodaję
do nich płatki owsiane oraz proszek do pieczenia. Można dodać również gorzkie
kakao wtedy babeczka będzie ciemna. Wszystko razem mieszam. Ciasto przekładam
do foremek lub blachy do pieczenia babeczek. Napełniam je do połowy wysokości.
W środek każdej babeczki wkładam to na co mam ochotę, może to być kosteczka czekolady,
orzech, migdał lub pół łyżeczki dżemu. Wstawiam do piekarnika. Piekę w 180 st.
C przez ok. 20 minut. Babeczki wychodzą pyszne, wilgotne i mięciutkie, a do tego w czasie kiedy napada mnie chęć na słodkie
zajadam się nimi bezkarnie:)
czwartek, 14 stycznia 2016
Wyprzedaż - kolejna obniżka cen
Cześć, dziś tylko krótki wpisik informacyjny o kolejnej obniżce w Zarze, Stradivariusie i Bershce ale ponieważ na stronie niewiele już jest to zachęcam pójść do sklepu, czasem na wieszakach można jeszcze znaleźć ciekawe rzeczy. A i do 18.01.2016 w Douglas zniżka 20% na kosmetyki do twarzy. Miłego dnia:)
piątek, 8 stycznia 2016
Wyprzedaż 2015
Rzeczy moim zdaniem warte uwagi w tegorocznej ofercie wyprzedażowej. Trzeba się spieszyć bo szybko znikają.
![]() |
| Kapelusz Stradivarius |
![]() |
| Kapelusz Stradivarius |
![]() |
| Spodnie Zara |
![]() |
| Spodnie Zara |
![]() |
| Spodnie Zara |
![]() |
| Torebka Zara |
![]() |
| Torebka Zara |
![]() |
| Torebka Zara |
![]() |
| Torebka Zara |
![]() |
| Bluza Zara |
![]() |
| Sweterek Zara |
![]() |
| Top Zara |
![]() |
| Koszula Zara |
![]() |
| Płaszcz Zara |
![]() |
| Płaszcz Zara |
![]() |
| Płaszcz Zara |
Nowy Rok 2016 i co dalej
Cześć, jak realizacja Waszych postanowień noworocznych?
Skłamałabym gdybym powiedziała, że u mnie świetnie. Do napisania pracy
magisterskiej bliżej mi jedynie o parę przeczytanych stron książki a Nowy Rok
przywitałam kłótnią z mężem, katarem i
+1 kg na wadze. Na pewno była zepsuta!
Niemniej życie toczy się dalej a ja się mu nie poddam. Nie
chcę aby ten rok przeleciał bez większych fajerwerków. Po kłótni nie ma już śladu,
oboje doszliśmy do wniosku, że skoro każde uważa, że winę poniosło to drugie to
postarajmy się wyciągnąć wnioski, błędów nie powtórzyć i zapomnieć żeby zacząć
jakoś przyjemnie rok tym bardziej, że jego początek jest też rocznicą Naszego
poznania się. Tak tak, dokładnie cztery lata temu 9 stycznia zaiskrzyło:) Ale
nie o tym.
Wszyscy mówią o planerach, kalendarzach, narzędziach do
planowania i realizowaniu postanowień. Wszystko fajnie, też spisałam na kartce
co bym chciała zrobić, czego się nauczyć ale kartka już dawno się gdzieś wala. Nie
jest to wszystko takie proste tym bardziej jak cel nie jest czymś szczególnie łatwym
czy przyjemnym jak w moim przypadku obrona. Czeka mnie mnóstwo rzeczy do
zrobienia w tym roku ponieważ, nie mówiłam Wam tego ale, wychodzę za mąż. Ktoś
zapyta jak to za mąż przecież dopiero co pisałaś o mężu. Tak, zgadza się, ale
mamy ślub cywilny a w tym roku bierzemy ślub kościelny, który jest dla mnie o
wiele ważniejszy ale też w pełni świadomy bo to co się działo ponad trzy lata
temu odbyło się na wariackich papierach i nie pozwoliło się na nic przygotować.
Jeśli będziecie chciały to kiedyś Wam o tym opowiem. Niemniej masa pracy przede
mną, stresu i nieoczekiwanych zdarzeń ale postanowiłam, że postawię sobie jeden
cel. Na razie. Ktoś kiedyś powiedział żeby iść do przodu małymi kroczkami. Tak
więc suknie, której nie mam, zapraszanie gości, szukanie fotografów, kamerzystów,
dogadywanie szczegółów z salą czy jakimś transportem zostawiam jakby poza sobą.
Na kiedyś tam. Na razie jeden cel. Termin? Koniec miesiąca. Muszę wyznaczać szybkie
terminy bo czasu mam już niewiele. I skupiam się na tym. Jeśli mi się uda wyznaczę
następny a na koniec roku miałabym 12 osiągniętych celów. Zarąbisty wynik nie?
Ale wszystko się okaże i czas pokaże ile z tej paplaniny na prawdę dam rade zrobić.
środa, 16 grudnia 2015
Może jakieś zmiany?
Nie wiem czy dzisiaj jest ten moment, w którym coś mi się w
głowie naprawiło i kiedy (po raz kolejny) pomyślałam, że może czas wziąć się za
swoje życie, ale tak właśnie się stało. Słowa męża w drodze do pracy kiedy dał
mi słuchawki i myślał, że będę z nim oglądać filmik na telefonie „Ciebie to nic
nie interesuje”, parę artykułów motywacyjno-organizacyjnych dotyczących planu
dnia, miesiąca, życia… Chwila, jak to nic mnie nie interesuje?! A sport,
któremu się oddaję, a rodzina, dom, Twoje cholerne obiady? No tak to chyba
trochę za mało. Przeczytałam dziś, że kobieta musi być interesująca, zaradna,
samowystarczalna. Kiedy mam na to znaleźć do jasnej ciasnej czas? Praca
magisterska czeka już rok na napisanie, co ją zacznę, pomęczę, to odkładam a
potem od nowa. Treningi to jedyna trwała sprawa, którą mogę się pochwalić ale
już zrzucanie kilogramów idzie mi beznadziejnie. Co więc dalej? Czym możesz się
pochwalić z tego roku, co osiągnęłaś, czego się nauczyłaś. No i co? Bo u mnie
dalej nic. Praca ta sama, stanowisko, zarobki, waga, wygląd, ani języka nowego
ani pracy magisterskiej...
O przepraszam jest! Jest jedna rzecz. Kurs paznokci
pierwszego stopnia i hybrydowy tadam. Tylko czy nagle masz klientki? Zarabiasz
na tym? Umiesz nagle robić to super najlepiej? No też nie. Hmm to dalej mamy
niewiele. Tak więc za 15 dni nowy rok. Jakieś postanowienia, wnioski? Może nie
masz wcale bo to głupie? Ale czy nie obudzisz się za rok tak jak dziś i dalej
nic? Martwy punkt. Wiele pytań mało odpowiedzi. Smutno nie? No mi też. Ale
jakby to wziąć i rozbić na mniejsze rzeczy i spróbować zrobić to myślisz, że
się da? Jakby nie patrzeć to aż 15 dni do końca roku, tyle rzeczy można zrobić.
Jak nie w całości to chociaż takich, które nas przybliżą. Jaki jest Twój cel?
Może pamiętasz jeszcze co postanawiałaś 350 dni temu? Myślę, że po pierwsze
nikt za nas tego nie zrobi. Po drugie czasu coraz mniej a my go marnujemy. Nie
chcę kiedyś powiedzieć, że zmarnowałam swój czas, zmarnowałam życie. Moje
postanowienie do końca roku, tak na razie tylko do końca roku, jest takie:
napiszę tą cholerną pracę, a kolejne jest takie, że napiszę Wam raz w tygodniu jak
mi idzie, czy się nie obijam i nie wymiguję i jak święta. Pewnie właśnie w
okresie świąt zostanę o to zresztą zapytana, rodzina mojego męża uwielbia mnie
o to pytać i każdy się dziwi, że jeszcze tego nie zrobiłam. „Jak można przecież
to takie proste”. Jasne, proste, szczególnie jak się pracuje, gotuje, sprząta,
pierze, prasuje, robi zakupy i nie siada nawet na chwilę. Napisz mi w
komentarzu jakie jest Twoje postanowienie do końca roku. Co jeszcze musisz zrobić
żeby go całkiem nie zmarnować? Albo przynajmniej dobre słowo, że we mnie
wierzysz. Jak ojciec nie wierzył, jak mąż nie wierzy to Ty uwierz. Bo ja w
Ciebie takJ
Subskrybuj:
Posty (Atom)



















